Tomasz czyta: “Gotham Central” i “Catwoman”

Jeżeli lubicie superobohaterów (bo młodość, ideały, peleryny), ale z drugiej strony macie już dość superbohaterów (bo starość, strach otworzyć lodówkę i Nowe 52) to Egmont zrobił wam dwa piękne prezenty. Pierwszy z nich nazywa się “Catwoman” i jest dla tych, co lubią sado-maso, noir i burleskę, oraz tęsknią za zmarłym niedawno Darwynem Cooke’em. Drugi to “Gotham Central” i ubawi przede wszystkim fanów “The Wire” czy “Prawa i porządku”. Oba rozgrywają się w Gotham City. W obu gdzieś tam funkcjonują Batman, Robin i cała plejada ich przeciwników. Ale w obu to nie Batman jest najważniejszy – i bardzo dobrze, bo to buc ze zbyt wielkim ego.

Czytaj dalej >

Niezatapialni odcinek dziewięćdziesiąty siódmy

Smutek. Melancholia. Rozpacz i płacz.

(TU WSTAW MORE) (NIE IGA, NIE BĘDZIESZ MI MÓWIŁA JAK MAM ŻYĆ)

Nie wiem czy istnieją słowa na to, jak smutno jest nam przekazywać Wam tak niefortunne wiadomości. Możemy tylko liczyć na to, że Wasze serca zniosą je lepiej niż nasze. Czujemy po prostu rozpacz. Taką z definicji – jest nam źle, nie umiemy poprawnie poskładać myśli, wolelibyśmy być kimś innym, zdecydowanie gdzie indziej. Cierpimy. Staramy się złapać chociaż jednej pozytywnej myśli, lecz te jakby ulotniły się bezpowrotnie…

Właściwie nie ma co dalej pisać… Posłuchajcie co ja – Iga Ewa Smoleńska – Dominik Gąska i Tomasz Pstrągowski mamy Wam do powiedzenia.

Na temat:

  1. Nowych giereczek od Techland
  2. Nieco absurdalnej recenzji Homefront
  3. Zwiastuna filmowego Assassina

Info + filmik

Ogłoszenie: w związku z urlopami majówkowymi mamy dobrą i złą wiadomość. zła: nowym wtorkiem ogłaszamy czwartek. dobra: odcinek tradycyjnie będzie we wtorek.

A jeżeli jeszcze nie widzieliśmy, to tutaj gramy w Broforce:

Rysuneczki!

Hejo!
Jako że rysuneczki zostały już wysłane (ok, jeden musze podrzucić jeszcze do paczkomatu:)) to prezentuje tutaj malusie ich miniaturki, żeby zapewnić, iż każdy, który otrzymacie jest wyjątkowy i rysowany specjalnie na zbiórkę. Macie oryginalny wydruk każdego! Woo-hoo!
Czytaj dalej >

Niezatapialni – odcinek dziewięćdziesiąty drugi

Fajnie jest mieć te nowe mikrofony. Ale wiecie, co by było fajniejsze? Gdybyśmy potrafili je obsługiwać. Bo dzisiaj na przykład rozstawianie ich zajęło mi 15 minut. A później instalowanie software’u i ogarnianie, jak on działa zajęło Dominikowi 40 minut. A później i tak co jakiś czas zwartowybuchowe eksplodują z naszych jam wprost do waszych uszu. I mówimy nie całkiem do mikrofonów (a bardziej do siebie nawzajem). No, ale jak mawiał Pavelo (u którego borykaliśmy się z tymi samymi problemami): “W końcu się nauczycie się sucze syny, ale będę was opierdalał tak długo, aż zapamiętacie”. Tęsknię za Pavelem.

Czytaj dalej >